Oficjalna strona sekcji rugby KS Posnania Poznań
slide01 slide01 slide01 slide01
NABÓR DO
SEKCJI RUGBY
NABÓR
AKTUALNOŚCI !

POSNANIA_RUGBY 7

BLACK ROSES

SARMACI RUGBY

JESTEŚMY TUTAJ

ODWIEDZILI NAS
free counters
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
POSNANIA RUGBY CLUB

KS POSNANIA POZNAŃ

SPONSORZY

WSPÓŁPRACA

PATRONAT MEDIALNY

WSPÓLNIE PRZECIW BIAŁACZCE

Nasza strona
Działamy:
CENTRUM SIÓDEMEK W POZNANIU? Wywiad z Marcinem Urbasiem w Głos Polska The Times.
Z Marcinem Urbasiem, byłym sprinterem i trenerem biegowym, rozmawia Radosław Patroniak



Zaangażował się Pan w nowy projekt, zakładający występ reprezentacji rugby „7” na igrzyskach w 2016 r. w Rio de Janeiro. Na czym on polega?

Kadra narodowa „7” istnieje od wielu lat. Prowadzona jest ona przez byłego lekkoatletę i biznesmena, Krzysztofa Folca. Ten człowiek zna się na rzeczy i jak na warunki, w których pracuje radzi sobie dobrze - Polska zajmuje pozycje w czołówce europejskiej. Pomimo to, jeśli myślimy o kwalifikacji olimpijskiej do Igrzysk Olimpijskich w Rio, musi być zwiększona liczba dni szkolenia zawodników podczas zgrupowań reprezentacji - w tej chwili jest ona z powodów finansowych zminimalizowana. Z tych samych przyczyn potrzebne jest udoskonalenie funkcjonowania sztabu szkoleniowo- organizacyjnego. Trener Folc nie może pozostawać sam cały rok bez profesjonalnej odnowy fizjologicznej i delegowania obowiązków na asystenta. To właśnie dlatego w Polskim Związku Rugby, razem z moim wspólnikiem, Arkadiuszem Mąkiną, dostaliśmy zielone światło do realizacji projektu „Rugby Elita”, który jest przedsięwzięciem systematyzującym proces szkolenia, dzięki czemu staje się realne zaistnienie w piątce państw europejskich, które zakwalifikują się do igrzysk.

Polski Związek Rugby nie uchodzi za najbogatszy w kraju. Czy będzie w stanie sfinansować takie przedsięwzięcie?

Niestety nie jest w stanie tego zrobić i dlatego szukamy funduszy we własnym zakresie. Budżet projektu jest rozpisany na ponad 400 tys. zł w skali roku. Inwestor otrzyma bardzo duży pakiet sponsorski. Reklama na kilkudziesięciu stadionach w całej Polsce i na strojach reprezentacji ma swoją wymierną wartość. Dodatkową zachętą może być fakt, że rugby „7” jest dyscypliną olimpijską. Będzie więc na fali wznoszącej. Poza tym udział Polaków w igrzyskach to nie mrzonki, bo na ostatnich ME młodą reprezentacją zajęliśmy ósme miejsce, a z ME do lat 20 przywieźliśmy zloty medal.

Za co Pan odpowiadałby w projekcie i co miałby z tego Poznań?

Jednym z elementów projektu jest powołanie ośrodka przygotowań olimpijskich właśnie w stolicy Wielkopolski. Moje zadania polegałyby na przygotowaniu drużyny pod względem szybkościowym, techniki biegu, jak również w zakresie innych technik lokomocyjnych. Mąkina jest koordynatorem całego projektu, zarówno pod kątem przygotowania fizycznego, jak i scalenia z nim przygotowania techniczno- taktycznego. W ramach tego ostatniego za zespół i jego zgranie odpowiedzialny jest Folc. Obydwaj pracowalibyśmy nad szkoleniem w zakresie koordynacji. Duże znaczenie będzie miał również trener techniki indywidualnej.

Dlaczego potencjalny sponsor miałby Wam zaufać i uwierzyć, że w szybkim czasie osiągniecie znaczący sukces?

Myślę, że nie jest to kwestia wiary, a dobrej organizacji. Po pierwsze nie wyważaliśmy otwartych drzwi, bo podobny system z powodzeniem wprowadziły już inne kraje. Po drugie my wynikowo wciąż nie odstajemy, a dodatkowo moglibyśmy liczyć na efekt zaskoczenia, czarnego konia, który byłby naturalnym następstwem profesjonalizacji i zwiększenia jakości szkolenia zawodników. Działania te przynoszą szybkie efekty. Wreszcie sama wizja wyjazdu na igrzyska dla młodych rugbystów byłaby wystarczającą motywacją do pracy. W tym środowisku stypendia nie muszą być relatywnie wysokie, by działały na wyobraźnię.

Czy nie przesadza Pan ze znaczeniem umiejętności biegowych? W rugby trzeba opanować też przekazywanie piłki?

Oczywiście, że umiejętność gry z piłką jest najważniejsza, lecz w tej odmianie rugby zdolności szybkiego przemieszczania się w polu są tak samo istotne. W „7”, inaczej niż w tradycyjnych „15”, gra się 2 x 10 min. Formacje wykorzystywane są tak samo często jak dynamiczne indywidualne „rajdy” przez całą długość boiska. Pamiętajmy, że na pełnowymiarowym boisku biega tylko po 7 osób z każdej drużyny.

Igrzyska w Rio de Janeiro to bardzo odległa perspektywa. Ekspansja „7” musiałaby nastąpić znacznie wcześniej, żeby cały plan się powiódł?

Po drodze oczywiście będą odbywać się inne duże imprezy typu Mistrzostwa Europy, czy Puchar Świata. Nie chcemy ich pomijać, podobnie jak meczów towarzyskich. Właśnie jesteśmy na etapie dogrywania terminu i szczegółów spotkania z Irlandią w Dublinie. Liczymy, ze ten pojedynek wywoła duże zainteresowanie wśród irlandzkiej Polonii.

Co najszybszy swego czasu biały człowiek globu robi w życiu poza promocją rugowych siódemek?

Projekt jest ciekawy, ale na razie wciąż w zarodku, więc nie możemy rezygnować z podstawowej działalności Urban Sprint Group. Kontynuujemy współpracę z młodzieżą w Olimpii Poznań, MSP Szamotuły, Warta czy Lech Poznań. Udzielamy się również w kilku innych mniejszych klubach w Poznaniu i okolicach. Wprowadzamy też nowość, czyli szkolenie bramkarzy z zakresu widzenia peryferyjnego. Koncentrujemy się na młodzieżowych drużynach. Poza tym prowadzę program „Zakład? Zakład!” w TVN Turbo. Mistrzów sportu konfrontuję ze śmiałkami z ulicy. Zawsze jest dużo śmiechu, ale też i rywalizacji sportowej.

/rozmawiał Radosław Patroniak/

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?