Oficjalna strona sekcji rugby KS Posnania Poznań
slide01 slide01 slide01 slide01
NABÓR DO
SEKCJI RUGBY
NABÓR
AKTUALNOŚCI !

POSNANIA_RUGBY 7

BLACK ROSES

SARMACI RUGBY

JESTEŚMY TUTAJ

ODWIEDZILI NAS
free counters
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
POSNANIA RUGBY CLUB

KS POSNANIA POZNAŃ

SPONSORZY

WSPÓŁPRACA

PATRONAT MEDIALNY

WSPÓLNIE PRZECIW BIAŁACZCE

Nasza strona
Działamy:
"TWIERDZA" SOCHACZEW ZDOBYTA.
Zawsze grało się tu ciężko i to wszystkim, nawet najlepszym. Zdaje się, że K. Baraniecki znalazł sposób na Orkana- po dwóch z rzędu wyjazdowych wygranych w PP, przyszedł czas na jakże cenną w 1 lidze! Dopiero ta wygrana, choć czwarta już z rzędu, wzbudziła szacunek i respekt w naszym rugbowym środowisku...
Wynik 22:14 (14:6), wskazujący na pewne zwycięstwo, padł jednak po wyrównanym i zaciętym meczu. Gospodarze cieszyli się z prowadzenia tylko raz, po karnym w pierwszch minutach (0:3). Potem musieli już tylko gonić rozpędzoną poznańską lokomotywę, która bezwzględnie wykorzystywała proste błędy indywidualne sochaczewian. Po dwóch takich sytuacjach, prowadziliśmy już 14:3! Orkan za wszelką cenę starał się nawiązać kontakt, po dwóch kolejnych karnych (pod koniec I połowy i na początku II), wynik brzmiał 14:9. Nie na długo, bowiem poznaniacy nie pierwszy raz skontrowali ambitnie walczących gospodarzy i zrobiło się 19:9, a do końca spotkania niewiele czasu. Niewiele też zmieniły zdobyte przez podopiecznych grającego trenera, M. Brażuka, punkty z przyłożenia (19:14), bo zaraz odpowiedzieliśmy 3 oczkami z karnego (22:14), co miało miejsce na ok. 3 min. przed końcem, więc wystarczyło, przy małym dreszczyku, kontrolować do końca sytuację na sochaczewskiej Maracanie!
Jakże wymarzony i odmienny jednocześnie przebieg miało to ważne spotkanie- po raz pierwszy to MY od samego niemal początku dyktowaliśmy warunki (a nie goniliśmy) i skrzętnie wykorzystywaliśmy błędy "szarpiącego" rywala. Na tle bardzo dobrze prezentującego sie teamu, po profesorsku zagrał Wadim Koliszkin, "szalejący" na całym placu, w wielu akcjach ujrzeliśmy także Dmitryja Fedyszyna, a skutecznie zastąpił niedysponowanego nagle Łukasza Tietza, Sebastian Chwaszcz na "9". Fantastycznej atmosfery w naszej szatni nie przyćmiły nawet słowa trenerskiej reprymendy, za niewłaściwe wybory taktyczne w końcówce meczu.
Punkty dla nas zdobyli: A. Kwiatkowski- 7, W. Koliszkin, J. Buchalo i S. Chwaszcz- po 5.
Przy obecnej dyspozycji Posnanii, nie wypada bawić się w matematyczne spekulacje, pozostałe do rozegrania dwa mecze TRZEBA po prostu zdecydowanie WYGRAĆ, te punkty liczyć się już będą bowiem do wiosennych "rachunków"...
Za tydzień, 13.11.2004 w sobotę o godz. 14:00 zapraszamy na "pożegnanie jesieni" w Poznaniu, czyli mecz z Budowlanymi Lublin, natomiast 20.11.2004- przełożony mecz ze Skrą w Warszawie.
Zapraszamy jeszcze raz do wyrażania swoich opinii i emocji (!) w postach pod newsami.
/przepraszamy za spowodowane drobnymi problemami technicznymi, późne ukazanie się niniejszej relacji/
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?