Oficjalna strona sekcji rugby KS Posnania Poznań
slide01 slide01 slide01 slide01
NABÓR DO
SEKCJI RUGBY
NABÓR
AKTUALNOŚCI !

POSNANIA_RUGBY 7

BLACK ROSES

SARMACI RUGBY

JESTEŚMY TUTAJ

ODWIEDZILI NAS
free counters
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
POSNANIA RUGBY CLUB

KS POSNANIA POZNAŃ

SPONSORZY

WSPÓŁPRACA

PATRONAT MEDIALNY

WSPÓLNIE PRZECIW BIAŁACZCE

Nasza strona
Działamy:
BRAWO POSNANIA, BRAWO POGOŃ! Posnania- Pogoń Rugby Team 64:12 (25:9)
Mimo wybitnie towarzyskiego charakteru spotkania, obydwa zespoły zasłużyły na podziękowanie publiczności i otrzymały zasłużone brawa. Gospodarze za grę na poziomie ligowej czołówki, goście za to, że w ogóle przyjechali i podjęli walkę z drużyną aspirującą do brązowych medali Mistrzostw Polski.
W meczu z dużo ciekawszą, choc już niestety jednostronną drugą połową, zakończył się, jak się mógł zakończyć, wyraźną wygraną Muszkieterów, 64:12, do przerwy 25:9.
Pierwsza odsłona, chaotyczna i mało atrakcyjna,spowodowana była z pewnością spóźnieniem gości (mecz rozpoczął się z 45- minutowym poślizgiem), rozprężeniem i zerową rangą zawodów. I tak, począwszy od 2 minuty, kiedy to padły pierwsze punkty dla Posnanii (Krzysztof Witczak), przewagę w polu miała ekipa gospodarzy, a siedlczanom z rzadka udawało się przedrzeć na pole... obrony przeciwnika! A wtedy, skwapliwie, każdego karnego zamieniali na punkty, w czym stuprocentowa skuteczność wykazywał Adrian Miałkowski.
Jurija Buchałę, pod jego nieobecność, zastąpił dobrze w Posnanii Piotr Korek, lewonożny skrzydłowy, który w całym spotkaniu wykorzystał dwa karne i cztery poprawki.
Druga odsłona dużo lepsza w wykonaniu gospodarzy (reprymenda trenera?), to skuteczna gra i wiele akcji, które wreszcie wywoływały żywiołowe reakcje licznej widowni. Zwłaszcza poprzedzone zespołowym "rozprowadzeniem" solowe popisy Kuby Kordysa czy Krzysztofa Wojcieszaka, wzbudzały aplauz spragnionej ładnych akcji publiczności. Tego zresztą oczekiwali nie tylko kibice, ale i niegrający, a odpoczywający przed finałem zawodnicy... Punkty zdobywali także Piotr Lasik i Maciej Pawłowski (juniorzy) i Tytus Sieńczak, bardzo skuteczny w ostatnich 10 minutach.
Mecz nie stracił w II połowie na tempie do samego końca, a poznaniacy bez specjalnego wysiłku pokonywali kolejne progi: 40, 50 i 60-ciu punktów. Równo z gwizdkiem sędziego, Gerard Miałkowski z Pogoni, zamienil kopem z dropa ostatniego karnego, na honorowe w tej części punkty, ustalając wynik na 64:12.
Trybuny podziekowaly tradycyjnie nie tylko gospodarzom, wyrażając zrozumienie dla nierównej postawy (finał, finał, finał!), dziekując także Pogoni za przybycie do Poznania i podjęcie sportowej walki w konfrontacji skazanej z góry na porażkę.
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?