Oficjalna strona sekcji rugby KS Posnania Poznań
slide01 slide01 slide01 slide01
NABÓR DO
SEKCJI RUGBY
NABÓR
AKTUALNOŚCI !

POSNANIA_RUGBY 7

BLACK ROSES

SARMACI RUGBY

JESTEŚMY TUTAJ

ODWIEDZILI NAS
free counters
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
POSNANIA RUGBY CLUB

KS POSNANIA POZNAŃ

SPONSORZY

WSPÓŁPRACA

PATRONAT MEDIALNY

WSPÓLNIE PRZECIW BIAŁACZCE

Nasza strona
Działamy:
BEZ LITOŚCI. Posnania- Ogniwo 45:0 (33:0)
Póki co scenariusz pozostaje bez zmian. Nowa siła polskiego rugby, Posnania, regularnie odprawia z przysłowiowym kwitkiem, utytułowaną ekipę z Sopotu. Od trzech lat lat nie udaje się wielokrotnym mistrzom Polski zwyciężyć w pojedynku z Posnanią. Jeszcze trzy i dwa lata temu, pojedynki rozgrywane w Poznaniu u progu sezonu, miały niezłą dawkę adrenaliny (u zawodników i kibiców). W ubiegłym sezonie, jak dziś, był to raczej jednostronny pojedynek. Tym razem goście wracają do Trójmiasta z bagażem 45 punktów, przy zerowym koncie po stronie zysków.
W upalne popołudnie, w obecności sporej grupy kibiców, którzy wybrali z bogatej sportowej oferty stolicy Wielkopolski, wizytę na Winogradach, podopieczni trenera Krzysztofa Baranieckiego, nie pozostawili złudzeń gościom, rozstrzygając rezultat spotkania już do przerwy, kiedy to pięciokrotnie, po widowiskowych, wzbudzających aplauz akcjach, udawało im się wedrzeć na pole punktowe sopocian. Poprawki Jurija Buchały były w 80 procentach skuteczne, co już do przerwy wskazywało zdecydowanego faworyta inauguracji pierwszoligowych zmagań (33:0). W pierwszych 40 minutach, gospodarze dominowali zdecydowanie, rozkręcając się z każdą akcją, a punkty padały niemal regularnie, między 10 a 38 minutą. Reprymenda trenera Ogniwa, Jerzego Jumasa spowodowała, że od pierwszego gwizdka II połowy, goście zaatakowali śmielej, ale choć inicjatywa w pierwszym kwadransie należała do nich, to nie mieli oni wyraźnej okazji do zdobyczy punktowej. Później wszystko "wróciło do normy" i chociaż Posnania nie była już maszynką do zdobywania punktów (ekonomiczna gra, bez "szarpania") to okresy zdecydowanego naporu, kończyła kolejnymi dwoma przyłożeniami (a okazji, rzecz jasna, było więcej). Trener K. Baraniecki sukcesywnie dokonał wszystkich zmian, mając na względzie kolejne, grane tydzień po tygodniu spotkania 1 ligi, a pod koniec meczu dopingował swoich zawodników do rozgrywania piłki w błyskotliwy sposób, próbując najtrudniejszych wariantów taktycznych. Jedna z takich akcji, po iście nowozelandzkim przekopie, nieomal nie zakończyła się punktami skrzydłowego Tomka Gruszczyńskiego! Mimo błędu "do przodu" wykonawcy zebrali zasłużone brawa trybun.
-Zwycięstwo przyszło łatwiej, niż się spodziewałem. Oczywiście popełniliśmy w grze sporo błędów, ale trudno o maksymalną koncentrację w spotkaniu z przeciwnikiem nie zmuszającym do gry na naprawdę wysokich obrotach- powiedział po spotkaniu, zadowolony z "otwarcia" sezonu selekcjoner Posnanii.
Zadowolona opuszczała też "Posnanię" najwierniejsza publiczność, której rugbiści, co staje się już tradycją, po meczu pięknie podziękowali...
Punkty dla Posnanii:
Jurij Buchało- 10 (5 poprawek), Adrian Stangret, Dominik Machlik, Filip Rau, Leszek Krysztofiak, Krzysztof Wojcieszak, Marek Czubaszewski i Tomasz Gruszczyński- po 5
Żółte kartki- Łukasz Tietz (Posnania) i Paweł Schulte- Noelle (Ogniwo)
Skład Posnanii: Adamczyk, Machlik /c/, Michalczyk /41' Piszcz/, Witczak /41' B.Szumiński/, Hebda, Stangret /41' Rau/, Dudkowski, Wojcieszak- Sieńczak /65' Chwaszcz/- Buchało- Czubaszewski, Kordys /60' M.Szumiński/, Krysztofiak /50' Krzesiński/, Gruszczyński, Tietz
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?