Oficjalna strona sekcji rugby KS Posnania Poznań
slide01 slide01 slide01 slide01
NABÓR DO
SEKCJI RUGBY
NABÓR
AKTUALNOŚCI !

POSNANIA_RUGBY 7

BLACK ROSES

SARMACI RUGBY

JESTEŚMY TUTAJ

ODWIEDZILI NAS
free counters
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
POSNANIA RUGBY CLUB

KS POSNANIA POZNAŃ

SPONSORZY

WSPÓŁPRACA

PATRONAT MEDIALNY

WSPÓLNIE PRZECIW BIAŁACZCE

Nasza strona
Działamy:
PIERWSZY KROK W STRONĘ...
W ubiegłym miesiącu byłem świadkiem meczu Polska-Czechy w Ostrawie w ramach
eliminacji do Pucharu Świata, gdzie polscy rugbiści pokonali na wyjeździe Czechów 13:7. Faktem jest, powszechnie zresztą komentowanym, iż Polska wygrała zasłużenie gromiąc Czechów, mających nadzieję wygrać mecz na stojąco. Sukces polskiego rugby pod wodzą trenera Tomasz Putry, jest zatem niekwestionowany. Mecz odbywał się na stadionie lokalnego klubu piłkarskiego, na obiekcie, jakiego byśmy sobie u nas życzyli. Uwagę moją jednakże przykuł wielki transparent z napisem ARKA GDYNIA, który
to z wielkim mozołem, przy ostrych powiewach zimnego wiatru starali się rozłożyć kibice rzeczonego klubu, a tym samym zwolennicy naszej drużyny narodowej. Zdołali w końcu transparent rozwinąć na 10 min przed zakończeniem pierwszej połowy meczu!!
Był naprawdę imponujący!! Nie jestem zwolennikiem Arki, ani też miłośnikiem pitt- bulla, ale przyznam, że z nieskrywaną zazdrością patrzyłem na tych ludzi, ich zapał i fakt, iż po mniej więcej godzinie z równym i niezmąconym zapałem ten transparent składali. Nie miało dla nich znaczenia, że jechali do Czech; fakt, że relatywnie nie jest tam daleko. Nie miało również znaczenia i to, że pierwsza połowa ominęła ich. Znaczenie miał fakt obecności na spotkaniu.
Miałem również okazję oglądać mecz poznańskiej drużyny piłkarskiej, okupującej fotel lidera ekstraklasy. Fanem piłki również nie jestem, a sens tej gry jest mi równie obcy, jak kinematografia Somalii. Dostrzegam jednakże z zaskoczeniem, że klub ten jest już w pełni profesjonalnym przedsiębiorstwem piłkarsko- marketingowym.
Zorganizowany klub kibica w jednolitych koszulkach, szalikach, potrafiący zewrzeć szeregi i stanowiący zwartą pod sztandarem LECH grupę ludzi, to tylko jeden z przejawów postępu. Świetnie promująca się marka wypuszczająca swoją wodę, perfumy, skarpety i wszelkiej maści gadżety, to kolejny przykład rozwoju mentalności ludzi, którzy i słusznie, postawili na szeroki rozwój.
Dlaczego zatem na portalu Posnanii piszę o tym wszystkim?
Dlatego, że zazdroszczę im może nie tyle pomysłu, ile przywiązania do klubu i wytrwałości w realizacji pomysłów. Pomysłów jest doprawdy wiele, począwszy od klubowych znaczków, szalików, koszulek, flag czy bannerów klubowych. Niewielu natomiast jest ludzi, którzy podejmą inicjatywę. W tym momencie pojawia się prozaiczne pytanie: dlaczego? Może dlatego, że nie czujemy jakiejś magicznej łączności z klubem, związku z placem gry i ludźmi, którzy z nami tworzą tą społeczność. Dlaczego trenujemy, gramy, komentujemy i... wracamy do domów? Dlaczego nie znamy twarzy ludzi, którzy tworzyli ten światek, klimat i tradycję? Dlaczego pojawiamy się anonimowo i równie anonimowo znikamy? Nie dlatego, że nie ma tradycji rugby, jakże wspaniale kultywowanej chociażby po obu brzegach kanału La Manche i nie dlatego, że nie mamy czasu.
Niczym nie ustępujemy kibicom z Gdyni czy z Krakowa. Sprawa nie rozbija się również o niebotyczne pieniądze czy inicjatora- tacy ludzie są gotowi podjąć się organizacji i kierowania przedsięwzięciami związanymi z działalnością klubową.
Problem moim zdaniem, tkwi w... mentalnej niemocy, "banalnym" podchwyceniu idei przez grupę ludzi, którzy byliby w stanie zamanifestować swoja obecnością związek kibiców z zawodnikami i klubem. W Ostravie Tomasz Putra i Jurij Buchało dziękowali nam, że przyjechaliśmy - ta wdzięczność powoduje, że nie można zaprzepaścić tego subtelnego związku z ludźmi, którzy uprawiając ten wymagający sport, dostarczają nam niezapomnianych wrażeń. Jestem pewien, że na Posnanii zawodnicy I zespołu równie gorąco dziękować nam będą za obecność. Zwłaszcza, że nadarza się szansa na zdobycie Mistrza Polski. Mamy świadomość wartości dyscypliny, która uprawiamy, więc Klub Kibica, który chciałbym zainicjować, powstanie mam nadzieję ku uciesze i radości wszystkich. Tak, jak ja chcielibyście widzieć wszystkich graczy Posnanii, którzy od lat 50-tych, nieprzerwanie po dzień dzisiejszy niosą ze sobą tradycję rugby. Nie ma znaczenia, że graliśmy kiedyś, skończyliśmy na wieku juniora czy znamy grę z trybun - LICZY SIĘ IDEA.
Nie zamierzam wstydzić się za swoją niemoc, przed moim miastem, klubem i co najistotniejsze, przed zawodnikami, którzy na treningach wylali litry potu. Zróbmy klub, taki nasz, który będzie dowodem na to, że istniejemy, chcemy i POTRAFIMY.
Przygotował- MOSES

#1 | Jaca dnia grudzień 15 2008 19:41:39
Święte Słowa...
#2 | tito dnia grudzień 16 2008 12:32:49
BRAWO!!!
#3 | tito dnia grudzień 16 2008 21:11:40
acha,jeszcze jedno: przy tworzeniu tak śmiałej inicjatywy dobrzy byłoby podać nr kontaktowy dla wszystkich zainteresowanych.pozdro611
#4 | bystry dnia grudzień 16 2008 22:24:52
BRAWO MOSES!!!DAWNO NIE BYLO TUTAJ TAKIEGO DOBREGO ARTYKULU NIE WSPOMINAJAC JUZ O SAMYM POMYSLE,SUPER...
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?