Oficjalna strona sekcji rugby KS Posnania Poznań
slide01 slide01 slide01 slide01
NABÓR DO
SEKCJI RUGBY
NABÓR
AKTUALNOŚCI !

POSNANIA_RUGBY 7

BLACK ROSES

SARMACI RUGBY

JESTEŚMY TUTAJ

ODWIEDZILI NAS
free counters
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
POSNANIA RUGBY CLUB

KS POSNANIA POZNAŃ

SPONSORZY

WSPÓŁPRACA

PATRONAT MEDIALNY

WSPÓLNIE PRZECIW BIAŁACZCE

Nasza strona
Działamy:
GRALI JAK NIGDY- PRZEGRALI JAK ZAWSZE. Posnania- Arka 22:27 (12:6)
Doprawdy niewiele brakowalo, aby Posnania, po zwycięstwie dwa lata temu w meczu o III miejsce w Gdyni, wreszcie odniosła zwycięstwo na Winogradach. Gospodarze zmusili gdynian do maksymalnego wysiłku i tylko, na poły szczęściu, a na poły doświadczeniu i boiskowemu cwanictwu, zawdzięczają oni końcowy, ale ciężko wywalczony sukces.
Od początku mecz ten ułożył się po myśli poznaniaków, bo prowadzili w pojedynku kopaczy 3:0, 9:6 i 12:6 do przerwy. Pierwszą połowę zakończył efektowny drop- goal lidera Posnanii, Jurija Buchały.
Zaraz po krótkiej przerwie, konto Posnanii ponownie otworzył Buchało, drugim swoim drop-goalem. Zrobiło się 15:6, dające bezpieczne prowadzenie gospodarzy.
Kolejne punkty zdobywa niestety Arka, a po podwyższeniu Beki Tsiklauri (jeden z dwóch nowych Gruzinów w barwach Buldogów), robi się tylko 15:13. Mecz w pewnym sensie zaczyna się od nowa, ale ponownie do głosu dochodzą gospodarze. Jedna z kolejnych ich błyskotliwych akcji, kończy się na przedpolu Arki, a po dwóch rzutach karnych, poznaniacy po raz pierwszy zdobywają punkty z przyłożenia (T. Nowak), ponownie obejmując prowadzenie 22:13, czyli znowu 9 punktami!
Czas powoli zaczyna pracować na korzyść Muszkieterów, tym bardziej, że przy akcji punktowej, żółtą kartką ukarany został Marcin Malochwy z Gdyni i goście grają przez 10 minut w... czternastu! W tym czasie niestety, dwukrotnie straciliśmy punkty, po dwóch prostych, indywidualnych błędach, w dodatku absolutnie bez asekuracji (przy braku szarży i podaniu w ręce rywala). Goście w ciągu dwóch minut dostali "w prezencie" 14 punktów (22:27) i mimo desperackich prób gospodarzy, niesionych dopingiem ponad tysiąca osób przybyłych na inauguracyjne spotkanie ligi rugby w Poznaniu, utrzymali bezpieczną przewagę pięciu punktów do samego końca. Poznaniacy w desperackich atakach pogubili się do tego stopnia, że w ostatnich minutach mogli stracić jeszcze punkty z przyłożenia, a w doliczonym czasie gry z ostatniego rzutu karnego, egzekwowanego przez Beki Tsiklauri.
Na "otarcie łez" poznaniakom pozostał bonusowy punkt, za przegraną w minimalnym stosunku, ale to Arka, po wczorajszej porażce Juvenii, obejmie samodzielne prowadzenie w tabeli. Nam, dziękując raz jeszcze Muszkieterom, za niezapomniane przeżycia i wyrównaną walkę do 72 minuty, pozostaje... szukać kolejnej szansy w zdystansowaniu dwóch z pięciu drużyn, które obok Posnanii, stanowią czołówkę ligi!
#1 | jar61 dnia marzec 30 2009 16:39:58
Mecz był naprawdę dobry,trochę szkoda wyniku,ale najważniejsze jest budowanie drużyny.Jeżeli zawodnicy zagraniczni zostana,a Jura dostanie obywatelstwo będzie silna paka. To nie sztukaka "kupić" drużynę na jeden mecz.Brawo Posnania wierzymy w Wasz sukkces!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?