Oficjalna strona sekcji rugby KS Posnania Poznań
slide01 slide01 slide01 slide01
NABÓR DO
SEKCJI RUGBY
NABÓR
AKTUALNOŚCI !

POSNANIA_RUGBY 7

BLACK ROSES

SARMACI RUGBY

JESTEŚMY TUTAJ

ODWIEDZILI NAS
free counters
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
POSNANIA RUGBY CLUB

KS POSNANIA POZNAŃ

SPONSORZY

WSPÓŁPRACA

PATRONAT MEDIALNY

WSPÓLNIE PRZECIW BIAŁACZCE

Nasza strona
Działamy:
ULUBIONY KOLOR! Brązowe medale juniorów na MPJ7
Aby stanąć na najniższym podium, Posnania musiała wygrać 4 mecze, w tym dwukrotnie pokonać... ustępujących Mistrzów, Orkan Sochaczew! Były to niezapomniane dla trenera J. Szczepańskiego i dwunastu młodych Muszkieterów, mecze. Dla nich warto trenować i je przeżyć.

Wcześniej, niejako "planowo" poznaniacy pokonali w ważnym meczu otawrcia Arkę Gdynia 28:5 /punkty Adamski- 16 (2P, 3Pd) i Trybus- 12 (2P, 1Pd)/. Do najważniejszego meczu przeciwko utytułowanym rywalom, wyszli skoncentrowani i zmotywowani jak nigdy! Zaprocentowało to błyskotliwym sukcesem 20:7 /punkty Adamski- 15 (2P, 1K, 1Pd) i Balcerski- 5 (1P)/. Nie był to jeszcze koniec emocji i walki o półfinał, tym bardziej, że mecz z coraz lepiej radzącymi sobie na krajowej arenie, Czarnymi w Bytomiu, nie był bynajmniej spacerkiem. Zwycięstwo 19:0 /punkty Adamski- 9 (1P, 2Pd), Balcerski i Gruszczyński po 5 (1P)/, przypieczętowało awans do czołowej czwórki z pierwszego miejsca!
Tam czekał na wielkopolan typowo siódemkowy zespół, ale porażka 0:26, nie do końca odzwierciedla przebieg wydarzeń. Rywal był lepszy, wybiegany i grający klasyczne rugby 7, ale Posnania zrobiła zbyt dużo niepotrzebnych rzutów karnych.
Po krótkim odpoczynku, który w morderczym turnieju, jest z każdą chwilą coraz ważniejszy, Posnania stanęła ponownie przed sporym wyzwaniem. W meczu o brązowe medale zagrali jeszcze raz w zdyscyplinowany i świetny taktycznie sposób, choć nie od początku! Bowiem wygrali z Orkanem mały finał 17:10, przegrywając... 3:10. Radości naszych reprezentantów nie było końca, a medal, "tylko i aż" brązowy, ma dla drużyny roczników 1991/92, bardzo szczególne znaczenie.
W X MPJ 7, Posnania odniosła pierwszy historyczny sukces, zapracowali na niego:

ADAMSKI MATEUSZ
BALCERSKI BARTOSZ - z-ca kapitana
CHWIAŁKOWSKI MARIUSZ
GRUSZCZYŃSKI SEBASTIAN
HEBDA MICHAŁ
KASPRZAK ARTUR
KONIECZNY ŁUKASZ
MAKLES PAWEŁ
MICHALAK PRZEMYSŁAW
SZCZEPANIAK MATEUSZ
TRYBUS DANIEL
ZIÓŁKOWSKI KAMIL - kapitan
Wcześniej w drodze do finałowego turnieju, pomogli drużynie w
półfinałach w Chojnicach:
CZARNECKI BARTOSZ
SZYMENDERA NORBERT
A przed nimi teraz finał mistrzostw w piętnastkach, po, przypomnijmy raz jeszcze, wygraniu grupy eliminacyjnej.

Poniżej prezentujemy relację z Mistrzostw Polski Juniorów w Rugby „7”, gdzie młodzi i utalentowani zawodnicy Posnani zdobyli brązowy medal. Wspomnieniami podzielił się z nami Bartosz Balcerski, pełniący obowiązki zastępcy kapitana drużyny młodych Muszkieterów.

1:Turniej zaczął sie od meczu z Arką Gdynia-vice mistrzem z 2009 roku, która to drużyna była dla Posnani wielką niewiadomą.
Zawodnicy wyszli skoncentrowani i zdeterminowani, zdobywając wkrótce dwa przyłożenia, co uspokoiło grę. Zespół z Poznania zasłużenie wygrał przez cały czas kontrolując przebieg spotkania.

2: Po blisko 30minutach odpoczynku przyszedł czas na mecz z wielokrotnym i obecnym mistrzem Juniorów Rugby 7- Orkanem Sochaczew.
Dzięki motywacji, celnym spostrzeżeniom i uwagom trenera Szczepańskiego zawodnicy wyszli na spotkanie maksymalnie skupieni. To miała być nie tylko konfrontacja zespołów, to była również konfrontacja trenerów: Szczepańskiego i Misiaka. Taktyka na mecz była prosta: bardzo mocna szarża przez pierwsze 5 minut, aby wystraszyć rywali i psychologicznie ustawić grę ażeby w dalszym ciągu spotkania dominować na boisku..
Grający zdecydowanie Orkan już na początku meczu zalazł się pod naszym polem punktowym, ale wtedy właśnie zaczęliśmy szarżować jak szaleni, co przyniosło oczekiwany efekt” – podkreśla B. Balcerski. Składna akcja Posnani rozpoczęła się od zaciekłej próby odzyskania piłki przez Bartosza Balcerskiego. Bezsilny bowiem zawodnik Orkana popełnił przewinienie, trzymając piłkę na ziemi i uniemożliwiając tym samym grę zgodną z przepisami. Sędzia w tej sytuacji podjął jednoznaczną decyzję, odgwizdując rzut karny dla naszego zespołu. Niezawodny w takich sytuacjach Mateusz Adamski kopem z karnego oddalił grę w okolice 30 metra od pola Posnani. Przez chwilę gra toczyła się w środkowej części boiska, po czym młodzi Muszkieterowie sukcesywnie zaczęli zdobywać teren, co zaprocentowało kolejnym rzutem karnym ok. 20 metrów od pola punktowego (dotychczasowych – przyp. aut.) mistrzów. Szybko rozegrany stały fragment gry przez Mariusza Chwiałkowskiego i podanie do Bartosza Balcerskiego zaowocowało tak oczekiwanym przyłożeniem. Wynikiem 5:0 zakończyła się pierwsza połowa spotkania. W drugiej połowie na placu gry pojawił się Artur Kasprzak, który zmienił Łukasza Koniecznego i Mateusz Szczepaniak za Przemka Michalaka. Obydwaj dali świetną zmianę trzymając wysoki poziom drużyny. Artur mimo wstrząsu mózgu szarżował na tyle mocno, że przeciwnik gubił piłki. Natomiast Mateusz fantastycznie radził sobie w ataku, wyprowadzając przemyślane kontry. Presja zawodników Posnani procentowała w dalszym ciągu doprowadzając do zasłużonego wyniku 12:0! Nie obyło się jednak bez błędów. Chwila dekoncentracji w ustawieniu z mimo wszystko wymagającym rywalem, zakończyła się przyłożeniem dla Orkanu - wynik 12:7. Sytuacja w tym momencie stawała się daleka od komfortowej, bowiem przyłożenie i podwyższenie dawało dotychczasowym mistrzom prowadzenie. Nerwowy przebieg spotkania przełożył się niestety na zachowanie rywali Posnani - Sędzia wobec karygodnego zachowania-uderzenia przeciwnika przez Piotr Kulisza z Orkanu, którego ukarał czerwoną kartką, podyktował rzut karny dla młodych zawodników z Poznania około 35m od bramki przy aucie. „W tej sytuacji Trener Szczepański podjął taktyczną decyzję i zgłaszamy próbę kopu na słupy. Spiker zawodów komentując spotkanie podkreślał zgodną z przepisami, choć nietypową decyzję jak na rugby „siódemkowe” , natomiast trener Orkana Sochaczew, Maciej Misiak krzyczał do swoich zawodników: „Gramy z tego i tak nie kopnie…” - podkreśla B. Balcerski. Mateusz Adamski zdenerwowany słowami trenera przeciwników i presją sytuacji, posłał jednak pewnie piłkę miedzy słupy zdobywając piętnasty punkt dla Muszkieterów. Tym samym zawodnicy z Poznania uzyskali bezpieczną przewagę. W 12 minucie meczu Daniel Trybus chcąc zakończyć mecz kopnął piłkę w przeciwległy aut i ……jajo zrobiło psikus odbijając się metr od autu i .. zawisło w powietrzu. W tym momencie nadbiegający Adamski dopadł do piłki wyrywając ją z rąk przeciwnika i przyłożył !!!! Sędzia zakończył mecz, a na tablicy wyników widniał wynik 20:7 dla Posnani. „Tego nikt się nie spodziewał. Trenerzy AZS-u gratulowali Jakubowi Szczepańskiemu pokonania mistrzów” – z satysfakcją podkreśla Balcerski.


3: Ostatni, pewnie wygrany 19-0 mecz grupowy z Czarnymi z Bytomia nie pozostawiał wątpliwości, co do poziomu i klasy poznaniaków.


4: Mecz półfinałowy z AZS Warszawa.
Posnania na boisko wyszła zbyt pewna siebie i zdekoncentrowana blisko 90 minutowym odpoczynkiem i upojona zwycięstwem z Orkanem. Początek to walka w środkowej części boiska. Po młynie dyktowanym dla AZS-u, piłkę otrzymał najlepszy zawodnik turnieju, Olek Nowicki i zaskakując wszystkich swą decyzją, pobiegł „na zamkniętą” i przyłożył piłkę w polu punktowym Posnani - wynik 5:0 dla AZS. Kolejna akcja warszawiaków zakończyła się również przyłożeniem i zdobycze punktowe AZS-u wzrosły do 12 punktów. Dla Posnani był to niezwykle nerwowy i deprymujący fragment gry. Mimo strat punktowych poznaniacy nie rezygnowali - po świetnej akcji kontynuacyjnej szanse na przyłożenie miał Mariusz Chwiałkowski. Chociaż przed nim było tylko pole punktowe, prawdopodobnie nie wierzył, że zdoła dobiec i … podał do przodu. Nerwy nie wytrzymały kapitanowi Posnani, Kamilowi Ziółkowskiemu i za niesportowe zachowanie otrzymał żółtą kartę, skutkującą karnym dla AZS. Szybkie rozpoczęcie gry przez warszawiaków i kolejne przyłożenie powiększyło zdobycze punktowe AZS-u. Mimo sugestii Muszkieterów dotyczących autu, sędzia uznał punkty zdobyte przez zawodników z Warszawy, tłumacząc się brakiem sędziów linowych. Wynik 19:0 i było praktycznie po meczu. Zrezygnowani poznaniacy na koniec stracili kolejne punkty i mecz zakończył się wynikiem 26:0. W tej sytuacji AZS Warszawa zyskał prawo gry o złoto a Posnani pozostał finał pocieszenia z…….Orkanem Sochaczew.


5: Mecz ostatniej szansy dla Posnani i Orkanu, czyli mecz w małym finale o brąz.
Wiedzieliśmy ze potrafimy z nimi wygrać i musimy udowodnić ze zwycięstwo w grupie nie było przypadkowe” – wspomina Bartosz Balcerski. Mecz zaczął się od trzech punktów zdobytych przez Posnanię. Z odległości około 30 metrów od słupów pewny kop Mateusza Adamskiego zapewnił Muszkieterom prowadzenie po niespełna trzech minutach gry. W dalszym ciągu spotkania gra się wyrównała, ze wskazaniem na Orkan, który wkrótce przejął inicjatywę zdobywając dwa przyłożenia po skrzydle, ustalając w tym fragmencie gry wynik 3:10 na minutę do końca 1 połowy. Zdeterminowana i świadoma swych umiejętności Posnania nie straciła pewności siebie. Fantastyczna akcja Mariusza Chwiałkowskiego, Przemka Michalaka i Daniela Trybusa przyniosła upragniony efekt i ten ostatni zdobywa przyłożenie. Wynik 10:10 do przerwy. W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił – to Posnania była stroną przeważającą. Na skrzydle podanie otrzymał Bartosz Balcerski ale zamiast biec w stronę chorągiewki, zaskakująco zbiegł do środka. Szybkie przegrupowanie w konsekwencji czego piłkę podniósł Sebastian Gruszczyński i …. wbiegł w pole punktowe Orkanu Sochaczew. Wynik: 17:10 dla Posnani, radość, dalsza koncentracja i narastająca świadomość, że zwycięstwa młodzi Muszkieterowie nie dadzą sobie odebrać.

W obliczu przegranej miało miejsce kolejne niesportowe zachowanie zawodnika Orkanu wobec gracza Posnani i za uderzenie na środku boiska czerwoną kartką otrzymał Sebastian Szwarc. „W tej sytuacji kopiemy na aut ale niestety piłka przeleciała boisko i sędzia podyktował wykop z 22 metrów dla Sochaczewa.” – komentuje Bartosz Balcerski. Brak przygotowania Posnani wykorzystują zawodnicy Orkana, którzy szybko podjęli grę dalekim wykopem. Nieoceniony w tej sytuacji Daniel Trybus zdążył się jednak wycofać, przechwycić piłkę i kopnąć z gracją na aut. Końcowy gwizdek przypieczętował zasłużone zwycięstwo i brązowy medal dla Posnani Poznań.


Na zakończenie Bartosz Balcerski podkreślił, iż: „Medal ma dla nas tym wiekszą wartość ze pokonaliśmy naszego głównego rywala - Orkan Sochaczew dwukrotnie za co dziękuję w imieniu swoim i drużyny trenerowi Jakubowi Szczepańskiemu.”;


#1 | Balcera dnia czerwiec 06 2010 13:08:02
"Choć opowiem Ci bajeczkę,
o dalekiej Ukrainie,
wyjeb**a elektrownia,
Sochaczew nie żyje,

hej hej lalalala
hej hej lalalala
hej hej lalalala
Sochaczew nie żyje..

Przyjechali ludzie z miasta,
zobaczyli co się dzieje,
znowu Orkan na kolanach,
POSNANIA szaleje!!!
#2 | old dnia czerwiec 06 2010 16:55:38
A gdzie jest relacja z meczu pierwszej drużyny. Może by tak zaktualizować terminarz i tabelę. Ja rozumiem, że prowadzący tę stronę jest bardzo zajęty, ale może kogoś dopuści do pomocy i ta strona odżyje.
#3 | krzysztof dnia czerwiec 06 2010 17:58:21
Brawo juniorzy!
Gratuluję wielkiego sukcesu, tym bardziej, że jest to pierwszy medal naszej młodzieży w "7"
Oczywiście nie licząc medali młodzików, którzy grają w MMM.
P.S.
Szkoda, że po raz pierwszy od co najmniej 9 lat Posnania nie wystąpiła w Turnieju finałowym MP Dzieci i Młodzieży, który odbył się w sobotę w Pruszczu.
Nie chce mi się wierzyć, że nie mamy Mini, żaków i młodzików!!!!!
#4 | Jaca dnia czerwiec 06 2010 22:04:58
Gartuluje Chlopaki !! ;D mam nadzieje ze zobaczymy sie jak najszybciej...
#5 | Pawelek dnia czerwiec 07 2010 08:41:42
Do "Rychu". Ralacja z meczu w dziale "Niezłomna 15"
#6 | Rodziu dnia czerwiec 08 2010 11:06:18
Relacja z przebiegu MPJ 7 widziana oczami zawodników w zakładce "Niezłomna Piętnastka" - zapraszamy Wink
#7 | pyrda dnia czerwiec 08 2010 17:09:21
no właśnie popieram rycha. Ostatnio też już na ten temat pisałam i tylko pare osób sie oburzyło. Pierwsza połowa meczu była spoko już myślałam ze bankowo wygramy ale druga połowa poszła do dupy i niestety znów przegraliśmySad
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?