Oficjalna strona sekcji rugby KS Posnania Poznań
slide01 slide01 slide01 slide01
NABÓR DO
SEKCJI RUGBY
NABÓR
AKTUALNOŚCI !

POSNANIA_RUGBY 7

BLACK ROSES

SARMACI RUGBY

JESTEŚMY TUTAJ

ODWIEDZILI NAS
free counters
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
POSNANIA RUGBY CLUB

KS POSNANIA POZNAŃ

SPONSORZY

WSPÓŁPRACA

PATRONAT MEDIALNY

WSPÓLNIE PRZECIW BIAŁACZCE

Nasza strona
Działamy:
PUCHAR POLSKI - NIE WIDAĆ KOŃCA SPORU

Rugbiści Arki w 2004 i 2005 roku byli mistrzami Polski, ale w klubowej kolekcji nie mają jeszcze krajowego pucharu. W sobotę o godzinie 18.00 na stadionie przy ul. Górskiego "Buldogi" zamierzali zdobyć to trofeum. Jednak wszystko wskazuje na to, że mistrzowie Polski, którzy przed rokiem popisali się dubletem - Budowlani z Łodzi nie przyjadą nad morze!


Polski Związek Rugby zgodnie z punktem piątym rozdział III pucharowego regulaminu najpierw ogłosił konkurs ofert na organizację meczu finałowego, a następnie z dwóch nadesłanych przez Arkę i Budowlanych wybrał tę gdyńską.

Co przeważyło na rzecz "Buldogów"? Arka zaoferowała Budowlanym do wyboru zwrot kosztów podróży lub pokrycie wydatków na pobyt łodzian w Gdyni (nocleg z wyżywieniem). Duże znaczenie miał też dobry scenariusz imprezy, który nie ograniczał się do samego meczu.

"Chcielibyśmy sprawić, aby było to święto wszystkich kibiców rugby" - napisał prezes klubu, Jerzy Zając w aplikacji, a następnie przedłożył plan całodniowego festynu. Co ważne - dla wszystkich jest wstęp wolny!

Jednak łodzian decyzja władz związku się nie spodobała. Najpierw próbowali doprowadzić do zmiany decyzji i wyłonienia gospodarza drogą losowania. Gdy nic nie wskórali, zapewne w ogóle nie stawią się w Gdyni!

"Zarząd klubu Sportowego "BUDOWLANI" Łódź informuje, iż nie zgadza się ze stanowiskiem Waszego Związku na rozegranie meczu finałowego o Puchar Polski Seniorów na boisku Arki Gdynia.
Podtrzymujemy swoje dotychczasowe stanowisko rozegrania tego spotkania na neutralnym terenie, na trawiastym boisku. Ze swej strony proponujemy wyznaczenie nowego terminu rozegrania meczu przed rozpoczęciem rozgrywek ekstraligi rugby sezonu 2010/2011" - tej treści pismo do PZR wystosował Piotr Serafin, wiceprezes d/s sportowych Budowlanych.

Arka przeprowadzi zaplanowany na sobotę festyn nawet bez Budowlanych. - Organizacja już kosztowała nas około 18 tysięcy złotych. Dlatego impreza się odbędzie, choć w nieco skromniejszym wymiarze. Zrezygnujemy na przykład z motocykli - zapewnia prezes Zając.

Festyn rozpocznie się na Narodowym Stadionie Rugby o godzinie 14.00. Mają być konkursy dla dzieci i młodzieży z nagrodami. W programie jest również turniej finałowy drużyn ekstraligi siódemek. O tytuł mistrzowski zagrają Flota Gdynia, AZS AWFiS Gdańsk, Arka Rumia i RK Unisław. Najpierw każdy z każdym, a od 16.00 rozegrane zostaną mecze o medale. Tytułu broni Flota, ale najlepszą drużyną sezonu zasadniczego była Arka.

Nie zabraknie również rugby w żeńskim wydaniu. Już w piątek trener Jarosław Bator zaprosił zawodniczki z naszego województwa na konsultację. W sobotę o 12.15 wyjdą one na pokazowy trening przy ul. Górskiego, a w przerwie meczu o Puchar Polski Kadra Pomorza U-21 zagra z Reprezentacją Polski.

Głównym punktem wieczoru ma być mecz piętnastek. Budowlani przed tygodniem zostali znów mistrzami Polski. Podopieczni Mirosława Żórawskiego w poprzednim sezonie sięgnęli po podwójną koronę, czyli złoto ligowe okrasili zdobyciem Pucharu Polski. Tym razem nie mają ochoty jednak grać tydzień po tygodniu, w dodatku kończyć sezonu na wyjeździe.

Dla Arki jest to pierwsze poważne podejście do tego trofeum. W poprzednich edycjach gdynianie na ogół wystawiali do tych rozgrywek młodzież lub zawodników rezerwowych. Tym razem wszystko zostało podporządkowane zdobyciu tego trofeum.

W ciągu dwóch tygodni, które upłynęły od przegranego półfinału play-off z Lechią trener Maciej Stachura przede wszystkim próbował odbudować morale w drużynie. Wydaje się, że wszyscy gdynianie są zjednoczeniu wokół jednego celu, a Paweł Nowak deklaruje, że zagra mimo dolegliwości mięśni pleców. Gorzej wygląda sprawa z Bakurim Czubinidze. Guziński center ataku narzeka na dolegliwości kręgów szyjnych.

- Przez pierwsze dni po meczu z Lechią trenowaliśmy luźniej, ale w ostatnim tygodni były cztery normalne treningi. W porównaniu do ostatniego meczu trzeba poprawić niemal wszystko: grę w młynie dyktowanym i w aucie oraz nogą, obronę, szarże.... Koncentrowaliśmy się nad taktyką, organizacją kontrataku - przyznaje trener Stachura.

Ale ostatnie wieści mówią, że meczu nie będzie. Po raz drugi w historii zdarzyłoby się, aby jedna z drużyn nie stawiła się na finał. Tak było w 2007 roku, kiedy to Lechia Gdańsk nie zgodziła się na decyzję PZR, aby rozegrać mecz o trofeum w Warszawie i oddała spotkanie walkowerem.

- Bez względu na to, czy będą łodzianie czy nie, my wyjdziemy do gry. Poprosimy sędziego, aby sporządził protokół, że rywale się nie stawili, jeśli tak będzie. Wówczas podzielimy naszym rugbistów na dwie drużyny i zagramy mecz pokazowy - zapewnia prezes Zając.

Jednocześnie szef RC Arki w zdecydowany sposób odpowiedział na pismo Budowlanych. W gdyńskim stanowisku czytamy m.in. "Z zażenowaniem przeczytałem Państwa stanowisko w kwestii miejsca rozegrania meczu finałowego(...)praktycznie niszczy ono wizerunek rugby w Polsce. Sądzę ponadto, że jest drugie dno(...)Drużyna Budowlanych nie jest przygotowana do gry i szuka sztucznych powodów".



źródło: http://sport.trojmiasto.pl


Z kolei Światrugby opublikował list otwarty, który wystosowali działacze obrońców tytułu do Polskiego Związku Rugby. Na oficjalnej stronie klubu z Łodzi można przeczytać też informacje, że Budowlani mogą się nie pojawić w Gdyni. Poniżej list.

Do
Zarząd Polskiego Związku Rugby
oraz wszystkie zainteresowane osoby


Klub Sportowy Budowlani oraz sympatycy rugby w Łodzi podważają bezstronność decyzji Polskiego Związku Rugby, dotyczącą wyboru gospodarza meczu finałowego Pucharu Polski. Nasze stanowisko pozostaje tutaj niezmienne i uważamy, że spotkanie to powinno zostać rozegrane na boisku neutralnym.

Paragraf III – punkt 4 regulaminu rozgrywek 2009/10 mówi, że miejsce rozegrania meczu finałowego PP wyznacza Zarząd PZR. Czy mowa jest jednak o posiedzeniu Zarządu, czy też głosowaniu drogą elektroniczną, jak to miało miejsce w tym przypadku. Rozegranie obydwu meczy półfinałowych Arki Gdynia z Lechią Gdańsk w wyznaczonych terminach pozwoliłoby na rozważne podjęcie decyzji podczas posiedzenia Zarządu.

Zarząd Polskiego Związku Rugby otrzymał porównywalne oferty dotyczące organizacji meczu finałowego przez obydwu finalistów. Nie było również do dnia 22.06 jakichkolwiek prób porozumienia się finalistów. Zarząd nie podjął jednak decyzji o losowaniu gospodarza lub boisku neutralnym (co było uzgodnione na spotkaniu prezesów i przedstawicieli klubów w dniu 18.03), lecz zadecydował o rozegraniu meczu na Stadionie Narodowym w Gdyni, co jednoznacznie faworyzuje jedną ze stron.
Klub Sportowy Budowlani Łódź sygnalizował wcześniej swoje uwagi oraz przesłał do PZR pisemne protesty, na które jedyną odpowiedzią było powołanie się na regulamin. Uwagi o tym, że Łódź była przecież gospodarzem meczu półfinałowego i finałowego play – off uważamy za bezzasadne.

Szkoda, że wcześniej nie było tak zdecydowanych decyzji Zarządu, dotyczących nierozegranych spotkań 1/4 i 1/2 PP. Prosimy również szanownych członków Zarządu o zasięgnięcie fachowej opinii dotyczącej rozgrywania spotkań na nawierzchni syntetycznej, zwłaszcza w okresach przeciążenia aparatu stawowo – więzadłowego (np. pod koniec okresu startowego).
Dodatkowym aspektem jest wyznaczenie jako sędziego głównego meczu Marcina Zeszutka, u którego nasz Klub dopatrywał się kilkukrotnie stronniczych decyzji oraz manifestowania złośliwości wobec łódzkiej drużyny (co było sygnalizowane przewodniczącemu Kolegium Sędziów).



Pozdrawiamy wszystkich sympatyków rugby
Trener i kierownik zespołu Mistrzów Polski
Blachy Pruszyński Budowlani Łódź

źródło: http://www.swiatrugby.pl

Oceńcie sprawę sami ;)

#1 | jonny61 dnia czerwiec 26 2010 15:24:22
To świadczy o słabości włodarzy PZR. Już kiedyś pisałem są do wymiany bo boją się podjąć drastyczne decyzje. Oczywiście teraz pokażą swoje "ja" i ukarzą Łódkę.
A co z Lechią Arką Ogniwem - precedensy właśnie z PP.
A co mają powiedzieć Juvenia, Olsztyn, Posnania, Czarni Pruszcz - do do decyzji PZR w PP.
Wstyd Panowie.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?