Oficjalna strona sekcji rugby KS Posnania Poznań
slide01 slide01 slide01 slide01
NABÓR DO
SEKCJI RUGBY
NABÓR
AKTUALNOŚCI !

POSNANIA_RUGBY 7

BLACK ROSES

SARMACI RUGBY

JESTEŚMY TUTAJ

ODWIEDZILI NAS
free counters
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
POSNANIA RUGBY CLUB

KS POSNANIA POZNAŃ

SPONSORZY

WSPÓŁPRACA

PATRONAT MEDIALNY

WSPÓLNIE PRZECIW BIAŁACZCE

Nasza strona
Działamy:
SROGIE BATY OD MISTRZA. Budowlani Blachy Pruszyński- Posnania 69:9 (36:6)
Po raz kolejny wynik nie odzwierciedla różnicy w umiejętnościach pomiędzy drużynami. Co prawda akcje gospodarzy mogły się podobać kilkusetosobowej publiczności, ale wszystko to odbywało się przy kiepskiej lub nieskutecznej obronie Posnanii. Dość powiedzieć, że nerw wszystkich akcji łódzkiego młyna, Merab Gabunia, pierwszą szarżę w tzw "kostki" dostał dopiero w... 65 minucie! Wcześniej (i później zresztą też) robił z naszymi defensorami, dosłownie co chciał - był ojcem późniejszych przyłożeń, albo sam wykańczał te akcje! Jego pełne ekspresji, dynamiczne i, co ważne, czyniące wyłom w obronie, akcje, były za każdym razem sporym zagrożeniem. Drugim ogniwiem był Tomasz Stępień, który również kilkakrotnie ośmieszył Muszkieterów, kierując bardzo dobrze grą ataku i wykorzystując cały arsenał technicznych możliwości.
I znowuż, mecz "ustawiły" szybko stracone przez poznaniaków punkty. Zbierający ligowe doświadczenie, w ekspresowym tempie, junior M. Adamski, dał się w pierwszym kwadransie dwa razy nakryć przy próbie kopu obronnego i po 16 minutach było na tablicy już 3:19. Myliło się jednak wielu naszych zawodników. Traciliśmy punkty "z niczego" po niewymuszonych błędach w podaniu piłki (w całym meczu ok 20-tu!), albo po bezkarnych rajdach rywali (2 razy T. Kozakiewicz). A działo się to podczas... nieobecności M. Gabuni (żółte kartki dla niego i P. Borowczaka, czerwona dla debiutującego w Łodzi, innego Gruzina M. Abashnidze).Po odpoczynku i powrocie w II połowie, jeden z najlepszych zawodników polskiej Ekstraligi, wraz z młodszym z braci Miroszów, dokonał dzieła zniszczenia, zdobywając kolejne pięć przyłożeń.
Nasza dziesiątka zrehabilitowała się dwoma karnymi i kolejnym w lidze, dalekim drop-goalem. W Posnanii, po takim laniu, trudno kogoś wyróżnić. A kilku z naszych będzie chciało o tym meczu jak najszybciej zapomnieć, by dalej mieć radość z grania.
Nie ma przysłowiowej przepaści między drużynami- to po raz kolejny, Muszkieterowie podeszli do pojedynku bez wiary- widać "syndrom Łodzi" po poprzednim sezonie, wciąż w nich siedzi...
Punkty:
Budowlani: Merab Gabunia 20, Mindia Abashidze 5, Tomasz Stępień 14, Tomasz Kozakiewicz 15, Dariusz Kaniowski 5
Posnania: Mateusz Adamski 9.

Foto: Posnania Poznań - Budowlani Łódź 2010

#1 | jar61 dnia wrzesień 12 2010 21:30:17
Głowa do góry ,czekamy na zwycięstwo w Poznaniu!
#2 | Dzik dnia wrzesień 15 2010 17:40:43
Witam! Mecz z sopotem u nas w Poznaniu? czy wyjazdowy?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?