Oficjalna strona sekcji rugby KS Posnania Poznań
slide01 slide01 slide01 slide01
NABÓR DO
SEKCJI RUGBY
NABÓR
AKTUALNOŚCI !

POSNANIA_RUGBY 7

BLACK ROSES

SARMACI RUGBY

JESTEŚMY TUTAJ

ODWIEDZILI NAS
free counters
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
POSNANIA RUGBY CLUB

KS POSNANIA POZNAŃ

SPONSORZY

WSPÓŁPRACA

PATRONAT MEDIALNY

WSPÓLNIE PRZECIW BIAŁACZCE

Nasza strona
Działamy:
KOLEJNE PODSUMOWANIE UBIEGŁEGO ROKU
Czas na drugą część podsumowania ubiegłego roku z trenerami Ekstraligi rugby. Tym razem swoimi przemyśleniami podzielili się z nami Piotr Choduń z Budowlanych Lublin, Janusz WIlk z Juvenii Kraków, Jarosław Hodura z Ogniwa Sopot i Dominik Machlik z Posnanii.

Już wkrótce podsumowanie roku w rugby siedmioosobowym oraz po raz pierwszy w naszym portalu plebiscyt, w którym wybierzecie najlepszą zawodniczkę, zawodnika oraz trenera roku 2010. Akcja ruszy w najbliższym tygodniu, a nagrodzeni zostaną nie tylko zwycięzcy, ale również użytkownicy, którzy oddadzą swoje głosy.


Budowlani Lublin
Sezon 2009/2010: Beniaminek
Bilans spotkań ligowych 2010 (I i Ekstraliga): 11 wygranych - 4 porażki
Trener: Piotr Choduń



Piotr Choduń: Dla nas cały rok był bardzo udany: awans do Ekstraligi i dobre występy w roli beniaminka, także nie możemy narzekać. Z pewnością po analizie meczów z Arką Gdynia, czy ostatniego, rewanżowego spotkania z Budowlanymi Łódź, wiemy że w tych spotkaniach mogliśmy pokusić się o coś więcej niż punkt bonusowy z Arką, czy przegrana nawet bez bonusa z łodzianami. Dodatkowo rozgeraliśmy w Lublinie półfinał Pucharu Polski, który przegraliśmy przez brak doświadczenia. Mogę powiedzieć, że zrobiliśmy bardzo wiele i możemy zaliczyć ten rok do udanych, ale pozostała mała nutka goryczy ze względu na niewykorzystane okazje. Jednocześnie nie ma powodów do narzekania, bo mamy perspektywiczny zespół. Sprawdziła się też moja teza, mówiąca że trzeba grać wychowankami i praktycznie poza Adrianem Chróścielem, który do nas doszedł, ponieważ trzech zawodników z pozycji filara wyemigrowało i musieliśmy się wzmocnić, dysponujemy tylko swoimi graczami. Pomogły również powroty Pawła Piwnickiego z Juvenii, czy Rafała Janeczki i Piotrka Psuja z Warszawy. To wszystko przyniosło efekty i pokazało, że rzeczywiście warto stawiać na swoich zawodników, zwłaszcza że nasi juniorzy, którzy stanowią podstawę drużyny seniorskiej wywalczyli w tym roku również mistrzostwo Polski. Rok był więc udany również pod względem rywalizacji naszych grup młodzieżowych. Potem przyszło jeszcze wyróżnienie "Klub Roku" na Gali Husarzy, także chciałoby się mieć takich lat jak najwięcej.

Sytuacja kadrowa
Piotr Choduń: W tej chwili wciąż nie wiemy jak wygląda sytuacja Pawła Niedziółki, który pod koniec rundy doznał kontuzji kolana i nie wiadomo, czy zdąży się wykurować przed rundą wiosenną. Mamy więc problem w drugiej linii i rozglądamy się za zawodnikiem na tę pozycję, ale nie stać nas z pewnością na zagraniczne transfery. Jeśli kogoś pozyskamy, to być może będzie to gracz z pierwszej ligi. Trudno jednak na razie cokolwiek powiedzieć na ten temat, bo podobnie, jak w innych klubach, takich jak nasz początek roku jest niestabilny finansowo. Nie mamy sponsora strategicznego więc trudno planować, jak się nie ma środków.

Cel na 2011
Piotr Choduń: Zrobiliśmy już dużo, jeśli chodzi o rundę jesienną i na pewno nie chcemy tego zmarnować. Będziemy starali się pójść za ciosem i walczyć o wejście do playoffów, bo z mojej analizy wynika, że już prawdopodobnie utrzymaliśmy się w lidze, bo tylko nieprzychylny zbieg okoliczności mógłby sprawić, że spadniemy. Na pewno nie chcemy poprzestać na tym co już osiągnęliśmy i dlatego pracujemy już od początku grudnia na siłowni oraz na sali, ponieważ w Lublinie nie ma dostępnego boiska ze sztuczną murawą. Frekwencja jest jednak zadowalająca.


Juvenia Kraków
Sezon 2009/2010: Zwycięzca meczu barażowego o utrzymanie
Bilans spotkań ligowych 2010: 5 wygranych - 10 przegranych
Trener: Janusz Wilk



Janusz Wilk: O wiośnie nie mogę mówić, bo zacząłem pracować od sierpnia. Jeśli chodzi o jesień, to mogłoby być lepiej. Zespół jest troszeczkę w rozpadzie, bo wcześniej nie było trenera, jednej osoby, która wzięłaby to wszystkow garść. Problem więc leżał w tym, żeby na początek "złożyć to wszystko do kupy". Wyniki może nie są najlepsze, ja w każdym razie nie jestem do końca zadowolony, bo naszym celem było wygrać jak najwięcej meczów, a z tych, które były w planie udało nam się zwyciężyć tylko w dwóch. Szkoda, że nie udało nam się w ostatnim meczu z Orkanem Sochaczew, ale to będzie temat dopiero na jesień, bo rozegraliśmy już z nimi oba spotkania.

Sytuacja kadrowa:
Janusz Wilk: Oprócz ostatniego wzmocnienia, jakim tuż przed ostatnią kolejką był Serb Danilo Bulatović, to nic specjalnego nie planujemy. Uważam, że na razie nie ma takiej potrzeby, bo ekipa jest w takim kadrowym stanie, że nie jest to konieczne. Jeśli jednak pojawi się jakaś opcja, to wtedy z pewnością się nad nią zastanowimy.

Cel na 2011
Janusz Wilk: Celem oczywiście jest utrzymanie w lidze. Musimy wygrać przynajmniej dwa mecze z drużynami niżej notowanymi, a jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że różnica punktowa pomiędzy nami, a Budowlanymi Lublin jest na tyle duża, że nie mamy już szans na ich wyprzedzenie. Celem jest więc wygrywać to, co się da wygrywać. Myślę w tym momencie o Lublinie oraz dwóch zespołach, z którymi rozstrzygniemy walkę o utrzymanie, czyli Ogniwie i Posnanii.


Posnania Poznań
Sezon 2009/2010: Zwycięzca meczu barażowego o utrzymanie
Bilans spotkań ligowych 2010: 3 wygrane - 12 przegranych
Trener: Dominik Machlik


Dominik Machlik: Rok był dla nas raczej przeciętny. Siódma pozycja, którą w tej chwili zajmujemy zdecydowanie nas nie zadawala. Mieliśmy parę meczów "na styku", które powinniśmy byli wygrać, ale przez proste błędy zawodników ostatecnzie przegrywaliśmy. Myślę jednak, że na wiosnę poprawimy te błędy i udowodnimy to na boisku. Będziemy trochę inaczej grać. Jesienią w składzie pojawiło się czterech młodych zawodników, którzy wpasowali się w zespół i oceniam ich dość dobrze. Staram się ich ogrywać jak najbardziej, choć mają jeszcze w tym roku swoje mistrzostwa juniorów i już widać efekty. Bardzo dobrze pracują na treningach i zobaczymy co pokażą wiosną na boisku.

Sytuacja kadrowa
Dominik Machlik: Do składu dołączy Tomek Hebda, który jedenaście lat grał we Francji, a teraz wyleczył się już po kontuzji, trenuje z nami, wiosną na pewno będzie z nami grał i z pewnością będzie dużym wzmocnieniem. To może być taki koń napędowy drużyny. Ma duże doświadczenie po grze we Francji, a był także reprezentantem Polski.

Cel na 2011
Dominik Machlik: Każdy mecz jest dla nas bardzo ważny, bo czasem łatwiej gra się z liderem, niż bezpośrednim rywalem w tabeli. Przeciwnik oczywiście przeciwnikowi nierówny, ale my wszystkie mecze, będziemy starali się rozgrywać na tym samym poziomie i zbierać jak najwięcej punktów, tak aby zakończyć rywalizację na jak najlepszym miejscu w tabeli. Nie myślimy o utrzymaniu tylko o jak nawyższej pozycji w końcowym rozrachunku.


Ogniwo Sopot
Sezon 2009/2010: Zwycięzca meczu barażowego o utrzymanie
Bilans spotkań ligowych 2010: 2 wygrane - 14 przegranych
Trener: Jarosław Hodura


Jarosław Hodura: - Od półtora roku jesteśmy niestety na etapie cofania, ze względu na to, że straciliśmy dużo zawodników i budujemy drużynę od podstaw na bazie młodych graczy. Jest to etap, który wymaga czasu i cierpliwości. Mamy zdolną młodzież, bo szkolenie, które powinno działać w każdym polskim klubie, u nas funkcjonuje bardzo dobrze, niemniej jednak przejście z wieku seniora do juniora, to dość duży przeskok. Kiedy traci się liderów ciężko oczekiwać od zespołu doskonałych wyników. Mimo to próbowaliśmy się wzmacniać. W rundzie jesiennej niestety przegraliśmy ważny mecz u siebie z Krakowem, była szansa żeby powalczyć w Sochaczewie. Te spotkania potoczyły się jednak inaczej, ale to już jest historia. Naszym problemem jest brak liderów, którzy budowaliby drużynę od środka i największym wyzwaniem jest ponownie to skosolidować. Myślę, że trochę już się otrząsnęliśmy, mieliśmy niedawno bardzo fajne spotkanie klubowe i nie ma problemów kadrowych, bo ci zawodnicy są, mimo że wielu straciliśmy. Staramy się działać dwutorowo i dlatego walczę również w mieście o to żeby także nasz stadion zaczął jakoś żyć. Z jednej strony jest ogromne ciśnienie żebyśmy utrzymali się Ekstralidze, a ja uważam, że i tak się utrzymamy, dlatego jest potrzeba, żeby ten stadion zaczął inaczej wyglądać. Nie boję się o przyszłość. Nawet jakby było jakieś małe tąpnięcie w postaci roku, czy dwóch lat, jestem pewien, że szybko się odbudujemy, bo struktury szkolenia w klubie są mocno zorganizowane i dobrze poukładane. Jeśli dodatkowo powstanie tu ośrodek, który chcemy stworzyć, z pełnowymiarowym, krytym boiskiem ze sztuczną murawą, z trybuną i akademią rugby, to z pewnością Ogniwo odbuduje się i znów będzie najlepszym klubem w Trójmieście.

Sytuacja kadrowa

Jarosław Hodura: Na pewno będziemy próbować się wzmacniać. Jak na warunki polskie, myślę że finansowo nie just u nas bardzo źle. Naszym największym nieszczęściem jest to, że znajdujemy się pomiędzy dwoma najsilniejszymi finansowo klubami w Polsce, czyli między Lechią, a Arką. To jest nasza największa bolączka, bo np. jeśli ktoś chciałby zawodnika z Krakowa, to wiąże się to z załatwieniem mu pracy i mieszkania itd., a tutaj człowiek wsiada w SKMkę, jedzie dwa przystanki i już jest w innym klubie. Tak to się niestety potoczyło, że wraz z obniżeniem przez związek kosztów odstępnego straciliśmy na rzecz Arki i Lechii kilku kluczowych zawodników. Naszym sukcesem jest to, że nadal istniejemy, bo moim zdaniem każda drużyna w Polsce, gdyby straciła dziesięciu czy dwunastu zawodników z pierwszego składu przestałaby istnieć. My właśnie takie straty ponieśliśmy, ale jest grupa, która chce walczyć. Wśród nich jest młodzież, która zdobyła w zeszłym roku medale w dwóch kategoriach i teraz z pomocą Karola Czyża budujemy Ogniwo od podstaw.

Cel na 2011
Jarosław Hodura: Przystępujemy już w tym okresie zimowym do walki. Zdajemy sobie sprawę, że w tej chwili możemy się bić tylko o utrzymanie z Poznaniem i Krakowem. Tak się poukładała liga i gramy o utrzymanie. Wiemy, że jest to w naszym zasięgu. Już się nie cofamy do tego co minęło. Trzy drużyny, z którymi możemy powalczyć mamy wiosną na własnym terenie, dlatego może być łatwiej niż w poprzedniej rundzie, ale na pewno jest i będzie ciężko. Wszyscy jedziemy na tym samym wózku, bo jesteśmy drużynami amatorskimi i wiele zależy od przygotowania, kontuzji i innych spraw. Myślę jednak, że jako drużyna już się otrząsnęliśmy, jest bardzo dobra atmosfera, co jest jednym z kluczy do sukcesu sportowego i dlatego patrzę na naszą przyszłość pozytywnie. Nawet jakby nam się nie udało, w co szczerze wątpię, to i tak jestem pełen optymizmu.

źródło: RugbyPolska.pl
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?