Oficjalna strona sekcji rugby KS Posnania Poznań
slide01 slide01 slide01 slide01
NABÓR DO
SEKCJI RUGBY
NABÓR
AKTUALNOŚCI !

POSNANIA_RUGBY 7

BLACK ROSES

SARMACI RUGBY

JESTEŚMY TUTAJ

ODWIEDZILI NAS
free counters
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
POSNANIA RUGBY CLUB

KS POSNANIA POZNAŃ

SPONSORZY

WSPÓŁPRACA

PATRONAT MEDIALNY

WSPÓLNIE PRZECIW BIAŁACZCE

Nasza strona
Działamy:
W PUCHARZE 6. NARODÓW FAWORYT GÓRĄ
Dwa przyłożenia skrzydłowego Northampton Saints, Chrisa Ashtona i dobra dyspozycja przy kopach z podstawki Toby'ego Flooda zapewniły Anglii niezwykle cenne zwycięstwo na Millenium Stadium w Cardiff w meczu otwierającym tegoroczn rozgrywki Pucharu Sześciu Narodów.

Ekipa Martina Johnsona nie grała tego dnia pięknie, ale za to skutecznie. Zwłaszcza w pierwszej połowie gra Anglików mogła nudzić, gdyż na palcach jednej ręki można było policzyć sytuację, w których piłka po przegrupowaniu została podana więcej niż dwa razy. Taktyka gości była prosta. Bić głową w mur, utrzymywać się przy piłce i czekać na błędy rywali.



Walia pozbawiona swoich kluczowych zawodników wyraźnie straciła blask. Zwłaszcza znana ze swojej siły pierwsza linia młyna, bez Adama Jonesa i Gethina Jenkinsa nie mogła sobie początkowo poradzić z naporem rywali w młynach dyktowanych. Andy Powell wrócił do kadry i swoich złych nawyków generowania niepotrzebnych karnych, ale jeszcze w pierwszej połowie musiał opuścić boisko z urazem barku, a w jego miejsce pojawił się były kapitan Ryan Jones, który przypomniał o swoich możliwościach, rozgrywając całkiem niezłe zawody. Warrenowi Gatlandowi nie wyszedł też eksperyment z Jamesem Hookiem na pozycji obrońcy. Zdecydowanie lepiej z numerem 15 na plecach radzi sobie Lee Byrne, który wszedł z ławki w końcówce spotkania...

Anglicy grali brzydko, ale osiągnęli to czego chcieli. Po niespełna kwadransie gry, jeden z walijskich filarów nie przesunął w obronie, a Toby Flood skwapliwie wykorzystał dziurę, wpuszczając na czystą pozycję Chrisa Ashtona. Po podwyższeniu łącznik Leicester Tigers dorzucił jeszcze dwa karne i Anglicy do przerwy prowadzili 13:6, gdyż po dwóch chybionych próbach Jamesa Hooka dwukrotnie trafił Stephen Jones.

W drugiej odsłonie Anglicy zaczęli grać szerzej ręką, ale Walijczycy nie zamierzali odpuszczać. Na ich nieszczęście boisko z żółtą kartką opuścił Craig Mitchell, a grę w przewadze doskonale wykorzystali Anglicy.Po skoncentrowaniu obrony rywala piłka powędrowała do ataku, gdzie Mark Cueto wysłał Chrisa Ashtona na pole punktowe po drugie przyłożenie tego wieczoru.

Wydawało się, że Walia już się nie podniesie, ale nadzieje przywrócił im Morgan Stoddart, który wykończył akcję zapoczątkowaną przez doskonałe, huraganowe wejście drugoliniowca Bradleya Daviesa, który w tym meczu dał z siebie wszystko i był jednym z najlepszych zawodników na boisku. Podwyższenie Jonesa i karny Hooka doprowadziły do stanu 19:23 i wszystko jeszcze mogło się zdarzyć.

Na boisku pojawił się jednak Jonny Wilkinson, który z karnego przypieczętował zwycięstwo Anglików. Mógł to zrobić już kilka minut wcześniej, będąc w dogodnej pozycji do drop goala, ale Ben Youngs nie podał mu piłki, a "młynarze" zaciekle walczyli na linii pola punktowego Walii o jeszcze jedno przyłożenie i... w końcu popełnili błąd. Tych błędów znacznie więcej tego dnia zrobili jednak Walijczycy, którzy musieli przełknąć gorycz porażki na własnym stadionie.

Wielu zastanawia się z pewnością, czemu Jonny Wilkinson pojawił się na boisku tak późno. Odpowiedź jest prosta. Jonno przybywa lat, a w dodatku nie wiadomo, czy RFU pozwoli pojechać mu na mistrzostwa świata, gdyż związany jest umową z francuskim klubem RC Toulon. Tymczasem nowy przepis mówi o tym, że tylko zawodnicy angielskiej ligi mogą reprezentować swój kraj w Nowej Zelandii. Martin Johnson musi więc szukać alternatyw, a Toby Flood wydaje się odpowiednim człowiekiem na odpowiednim miejscu. Choć wciąż daleko mu do klasy Wilkinsona, zwłaszcza w grze obronnej.

Walia - Anglia 19:26 (6:13)


Walia: Stephen Jones 11, Morgan Stoddart 5, James Hook 3
Anglia: Toby Flood 13, Chris Ashton 10, Jonny Wilkinson 3

Walia: 15 James Hook, 14 Morgan Stoddart, 13 Jamie Roberts, 12 Jonathan Davies, 11 Shane Williams, 10 Stephen Jones, 9 Mike Phillips, 8 Andy Powell, 7 Sam Warburton, 6 Dan Lydiate, 5 Alun Wyn Jones, 4 Bradley Davies, 3 Craig Mitchell, 2 Matthew Rees (capt), 1 Paul James.
Rezerwowi: 16 Richard Hibbard, 17 John Yapp, 18 Ryan Jones, 19 Jonathan Thomas, 20 Dwayne Peel, 21 Rhys Priestland, 22 Lee Byrne.

Anglia: 15 Ben Foden, 14 Chris Ashton, 13 Mike Tindall (capt), 12 Shontayne Hape, 11 Mark Cueto, 10 Toby Flood, 9 Ben Youngs, 8 Nick Easter, 7 James Haskell, 6 Tom Wood, 5 Tom Palmer, 4 Louis Deacon, 3 Dan Cole, 2 Dylan Hartley, 1 Andrew Sheridan.
Rezerwowi: 16 Steve Thompson, 17 David Wilson, 18 Simon Shaw, 19 Joe Worsley, 20 Danny Care, 21 Jonny Wilkinson, 22 Matt Banahan.

Zobaczcie → →Wyjściowe ustawienia Walii i Anglii ← ←


Sędzia: Alain Rolland (Irlandia)



źródło: Rugby Polska

#1 | jonny61 dnia luty 05 2011 11:00:08
Mecz bardzo ciekawy. Obrona jednych i drugich jak ściana, a raczej nie do zdobycia mur.
In minus to po raz kolejny fatalny komentarz Małolepszego. On swoimi głupimi wypowiedziami odstrasza potencjalnych kibiców rugby.
Żenada.Facet bez dykcji, myli pojęcia. Kto go tam posadził.
Kopyt przynajmniej ma rzeczowe i fachowe komentarze, ale Małolepszy dno.
#2 | Polonia dnia luty 05 2011 15:27:45
Całkowicie przychylam się do opisu i komentarza pierwszego meczu tej edycji,ale jak to wśród Polaków bywa mam zupełnie inną opinię o komentatorach Canal+. Mnie się wydawało ,że właśnie Kopyt był wczoraj w kiepskiej dyspozycji.Miałem wrażenie ,że chyba dobre wychowanie i szacunek dla starszej osoby(Małolepszego w stosunku do Kopyta) uratował wizerunek tego ostatniego.
Ale to tylko szczegół i uciekam ,bo rozpoczyna się Włochy -Irlandia.
#3 | Agata dnia luty 05 2011 17:54:50
Witam
Mecz Szkotów z Francuzami:
http://www.transmisje.info/index.php?option=com_content&view=article&id=105&Itemid=48
GrinGrin
#4 | kania dnia luty 07 2011 12:19:45
Dzięki Agata, nie mogłam oglądać Smile do teraz Smile
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?