Oficjalna strona sekcji rugby KS Posnania Poznań
slide01 slide01 slide01 slide01
NABÓR DO
SEKCJI RUGBY
NABÓR
AKTUALNOŚCI !

POSNANIA_RUGBY 7

BLACK ROSES

SARMACI RUGBY

JESTEŚMY TUTAJ

ODWIEDZILI NAS
free counters
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
POSNANIA RUGBY CLUB

KS POSNANIA POZNAŃ

SPONSORZY

WSPÓŁPRACA

PATRONAT MEDIALNY

WSPÓLNIE PRZECIW BIAŁACZCE

Nasza strona
Działamy:
Z BOCZNEJ TRYBUNY
Z dużą dozą nadziei, ale zarazem z obawą i respektem oczekiwaliśmy na sobotnie spotkanie.

Podstawą nadziei była gra Posnanii w meczach z Lechią i Budowlanymi Łódź. Liczne kontuzje i urazy rodziły obawy czy zmiennicy Łukasza Kujawskiego, Piotra Korka, Marcina Szumińskiego, Daniela Trybusa poradzą sobie w tym pojedynku. Respekt budziła postawa Budowlanych Lublin w dotychczasowych spotkaniach. Drużyna z Lublina pewnie i skutecznie walczy o prawo gry w play - offach. Pamiętaliśmy też o jesiennej porażce w Lublinie.

Początek zawodów należał do gości. Pierwsze minuty to falowe ataki Budowlanych. Pierwsze punkty także należały do gości. Karnego wykorzystał Rafał Janeczko i wynik spotkania brzmiał 0:3 dla gości. Utrata punktów podziałała na zawodników Posnanii jak zimny prysznic i od tego momentu przebieg spotkania zmienił się diametralnie. Po serii przegrupowań sędzia dyktuje karnego dla gospodarzy 5 metrów przed polem punktowym rywali. Paweł Najdek, jako kapitan widząc, że gospodarze zyskują przewagę decyduje, że grę rozpocznie młyn Posnanii. Do piłki podchodzi Tomek Hebda i w sposób całkowicie nieoczekiwany podaje do Sebastiana Chwaszcza, który wpada na pole punktowe i przykłada piłkę. 5:3 dla Posnanii. Podwyższenie z niemalże samej linii bocznej skutecznie wykonuje Mateusz Adamski - 7:3. Błędy gości zostają ukarane kolejnym karnym, który na 3 punkty zmienia Mateusz Adamski. Kilka minut później skuteczna obrona Posnanii powoduje, że piłkę przechwytuje Robert Bosiacki i pomimo pogoni zawodników Budowlanych zanosi pomiędzy słupy. Podwyższenie Mateusza Adamskiego jest tylko formalnością. 17 : 3 dla gospodarzy.

Takim wynikiem kończy się pierwsza połowa. Druga odsłona to dwa przyłożenia gości i jedno gospodarzy.
Po próbie drop-gola Mateusza Adamskiego piłka przechodzi przez ręce obrońców i upada 10 metrów przed słupami. Pierwszy dopada do niej Patryk Borowczak i pomimo rozpaczliwej obrony zanosi piłkę na pole punktowe. Skuteczna poprawka Mateusza Adamskiego i jest 24 : 8 dla Posnanii. Przyłożenie gości w ostatnich minutach zmienia wynik, ale nie daje Budowlanym nawet defensywnego punktu bonusowego. Sędzia kończy mecz. Radość zawodników i na trybunach wśród 600 widzów.

Oceniając występ Posnanii należy przede wszystkim zwrócić uwagę na zdecydowaną i skuteczną obronę. Agresywne wychodzenie w obronie do przeciwnika dezorganizowało ataki Budowlanych i odbierało im chęć do gry. Po wtóre widać było poprawę gry w młynie. Kilkakrotnie wiązane maule poautowe budziły niekłamany aplauz widzów. Okazało się, że Posnania stanowi drużynę – monolit. Nie ma ludzi niezastąpionych. Każdy zawodnik, który wszedł na boisko udowadniał, że może wyjść w pierwszej „15”. Zapowiedzi, że Posnania posiada wyrównany skład 30 zawodników znalazły potwierdzenie w tym spotkaniu. Na zdecydowane wyróżnienie zasłużył Sebastian Chwaszcz, określony już przez komentatorów internetowych jako gracz spotkania. Grą młyna znakomicie drygowali kadrowicze Paweł Najdek i Tomek Hebda. Szarżę tego ostatniego, po rozpoczęciu gry, na B. Jasińskim można pokazywać na filmach instruktażowych dla adeptów rugby. W środku ataku rządzili niepodzielnie L. Krysztofiak i B. Balcerski. Duet ten powinien chyba częściej grywać ze sobą, gdyż szczególnie w obronie jest „zabójczo” skuteczny. Bardzo udanie na „9” zagrał Karol Kokotkiewicz. Na obronie skutecznie zadebiutował w tym sezonie Łukasz Tietz. Na uwagę zasługuje też udany powrót Macieja Adamczyka a, po długiej przerwie, Darka Schneidera.

Wynik 24 – 15 odzwierciedla przebieg spotkania i przewagę gospodarzy w każdym elemencie gry. Należy mieć nadzieję, że to co zaprezentowali „Muszkieterowie” w sobotę nie było jednorazowym występem, ale zapowiedzią kolejnych sukcesów.


Zapraszamy Was do: GALERII ZDJĘĆ.



#1 | Pawelek dnia maj 05 2011 16:54:30
Znakomite sprawozdanie !!!! Oby więcej tak fachowych i celnych spostrzeżeń.
Mecz mógł się podobać, postęp w organizacji gry bardzo widoczny, smak zwycięstwa - upojny!
Teraz jestem pewnie ,że wszystko w głowach zawodników. Jeśli będą grali swoje sobotni wynik znów będzie "upojny"
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?